"Audemus iura nostra defendere"

Adwokat

Paweł Niewiadomski

Blog

Gdy z sąsiadem nam nie po drodze, czyli o złośliwym niepokojeniu słów kilka.

Bardzo często, zwłaszcza w stosunkach międzysąsiedzkich, występują negatywne zjawiska polegające na dokuczaniu innym poprzez wymyślane różnego rodzaju uciążliwości, wynikających ze złośliwego nastawienia do drugiej osoby. Prawdopodobnie w większości z nas zdarzyło trafić się na sąsiada, który w naszym zachowaniu widzi jakieś negatywne, „specjalne” działanie np. za głośno słuchamy muzyki, za głośno sprzątamy, pralka za głośno pracuje. Problem ten urasta do tak poważnej rangi, że wzywana jest Policja, czy też Straż Miejska.

Prawo przewiduje środki służące przeciwdziałaniu takim negatywnym zjawiskom stosowanym przez sąsiadów. W tym przypadku możemy skorzystać z instytucji przewidzianej na gruncie prawa wykroczeń. Kodeks wykroczeń w art. 107 penalizuje zachowanie określane potocznie mianem złośliwego niepokojenia. Jest to jedno z najbardziej uciążliwych i częstych zachowań w relacjach międzyludzkich i w związku z tym ustawodawca zdecydował się na zdefiniowanie jego znamion w formie czynu zabronionego. Dobrem chronionym przez tę normę prawną jest niewątpliwie spokój i bezpieczeństwo danej osoby. Spokój może naruszać m.in. bezpodstawne wzywanie Policji na rzekome działania, których w żaden sposób nie są niezgodne z prawem. Innymi dość jaskrawymi przykładami jest m.in. nękanie częstymi, wykonywanymi o różnych porach doby tzw. głuchymi telefonami, wielokrotne dzwonienie dzwonkiem do drzwi, wielokrotne zaczepianie na ulicy, zatykanie zamka od drzwi klejem, wysypywanie śmieci na wycieraczkę itp.

W przypadku wykroczenia z art. 107 k.w., istotny jest głównie cel działania sprawcy. Działanie sąsiada jest złożone i ważna jest strona podmiotowa tego wykroczenia. Sprawca działa bowiem w celu dokuczenia innej osobie i robi to złośliwie. Warunkiem koniecznym jest to, że obie te okoliczności muszą zaistnieć łącznie. Mając na uwadze fakt, że jest to wykroczenie umyślne, należy udowodnić, że sprawca działa z zamiarem bezpośrednim, czyli wprost chce popełnić czyn zabroniony, a nie tylko przewidując możliwość jego popełnienia, godzi się na to. Działanie sprawcy musi być zatem nacechowane złą wolą, czyli wynikać z niskich pobudek. Złośliwe dokuczanie to ogólnie rzecz ujmując naprzykrzanie się, czynienie komuś przykrości, natręctwo, czynienie uciążliwości swoim zachowaniem, naruszanie pewnego stanu bezpieczeństwa.

Sankcją za wykroczenie z art. 107 k.w. jest kara ograniczenia wolności, grzywny do 1500 zł albo nagana.

Pozdrawiam

adw. Paweł Niewiadomski


« Powrót